Zakładki:
Http://bloginglife2.blogspot.com.au/
Http://drugiezyciebloggera.blox.pl/html
Http://dzieckom.blox.pl/html
Http://nowukkas.blogspot.com/
Http://trzyczesciowygarnitur.blogspot.com
Tagi
lazarowicz.m@gmail.com
RSS
niedziela, 28 lutego 2010
DON`T TERRIER ME!

Don`t terrier me!

Prowadze samochod, nie terrieruj mnie!

Powaznie mowie!

 

 

 

Mojej Beatuszce dedykuje.

sobota, 27 lutego 2010
BLEDNY RYSUNEK

ADS

Najgorsze ze nie pamietam o co mi w nim chodzilo, co mialo byc smieszne...

 

20:58, neospasmin
Link Dodaj komentarz »
piątek, 26 lutego 2010
INGLOT POD OKO OPATRZNOSCI

 

Warszberra road signs museums !

Warszberra -znaki ostrzegawcze: Muzeum Techniki i Muzeum (dawnych) Cywilizacji.

Czy zauwazyliscie panstwo jak archaicznie przedstawiona jest tu lokomotywa? XIX wiek jak nic! Natomiast bostwo wrecz odwrotnie!  Wszak sztuczne rzesy i Inglot pod okiem to calkiem nowa forma przedstawiania dawnych kultow.

 

m@B

 

Tagi: INGLOT znaki
12:18, neospasmin
Link Komentarze (2) »
czwartek, 25 lutego 2010
PROWOKACJA OBYWATELSKA

Prowokacja obywatelska

Relacjonowanie "afery hazardowej" przez w zasadzie wszystkich o niej sie
wypowiadajacych, od p.Tuska po p.Kaczynskiego wyglada podobnie jak w
piosence Jacka Kleyffa:



Ballada o Bruno Schulzu

DWÓCH SKLÓCONYCH GESTAPOWCÓW, ZYLO W CENTRUM DROHOBYCZA
PIERWSZY MIAL SWOJEGO LOEWA DRUGI MIAL SWOJEGO SCHULZA
LOEW PROWADZIL W MIESCIE ZAKLAD I DENTYSTA SIE NAZYWAL,
NOCA BURDEL BYL TAM, W KTÓRYM PIERWSZY GESTAPOWIEC BYWAL
ZA TO BRUNO SCHULZ MALOWAL, LUBIL WIERSZE I DYSKUSJE
MIAL GO DRUGI GESTAPOWIEC, OT STOSUNKI MIEDZYLUDZKIE

W NOCE ZLE, W NOCE ZLE
UDOSTEPNIAL WLADZOM LOEW DZIEWCZYNY SWE
W MORZU LEZ, W MORZU LEZ
BRUNO SCHULZ PETRARKE STRESZCZAL DLA SS
TO BYL WSTEP DOTYCZYL ZYCIA, KTÓRE ZAWSZE JAKOS LECI
I POZWALA NIE DOSTRZEGAC SMIERCI

SZLA WIADOMOSC OD TUSKAWCA, ZE SIE PONOC COS ZACZELO
A W POBLISKIM DROHOBYCZU PÓKI CO GRODZILI GETTO
I NIEBAWEM ZNÓW SIE TROCHE POSPIERALI DWAJ TAJNIACY
NO I DRUGI TEN OD SCHULZA ZARZNAL LOEWA W RAMACH PRACY
KIEDY PIERWSZY SIE DOWIEDZIAL, ZE ZABILI LOEWA JEMU
WNET DOGONIL W MIESCIE SCHULZA I ODSTRZELIL GO DRUGIEMU

NO I JUZ, NO I JUZ

W skrocie: to panstwo,wladza decyduje, obywatel moze tylko czapke w rekach
mietosic i o posluchanie prosic.

Nie liczy sie obywatel, przedsiebiorca, liczy sie panstwo i jego urzednicy.

Jest to obraz oczywiscie zaklamany, nie przystajacy do rzeczywistosci, ale
swietnie odpowiadajacy na populistyczne potrzeby niezamoznych warstw
spoleczenstwa.

Dla zweryfikowania tego co powyzej proponuje OBYWATELSKA PROWOKACJE.

Udajemy sie na dyzur posla jaki wybrany w naszym okregu. Posla absolutnie
dowolnej partii.
Przedstawiamy projekt powolania w naszym powiecie uniwersytetu.Nie zadnej
szkoly wyzszej, ale prawdziwego uniwersytetu.
Niech to bedzie Poludniowo Swietokrzyski Uniwersytet z siedziba we
Wloszczowej.
Mowimy ze sa firmy ktore gotowe w to przedsiewizecie zainwestowac, ze ma to
byc cos na ksztalt polskiego Harvardu, ze jest wszystko co po temu
potrzebne. I ze tylko poparcie polityczne potrzebne.
By zalatwic co konieczne w Ministerstwie Edukacji i przez sejm odpowiednia,
erygujaca alma mater ustawe przepchnac.

Nie mam najmnejszej watpliwosci ze kazdy w ten sposob indagowany posel
zadeklaruje pomoc. Uscisnie dlon i powie ze zrobi co w jego mocy.

Boo po to jego dyzur: pomagac obywatelom.
Szczegolnie gdy dzielo zbozne i pokazac sie przy tym mozna.

Dalsze spotkania z naszym poslem moga sie odbywac w jego biurze, w
restauracji, na cmentarzu czy w sejmie.Bez znaczenia.

Jest oki? Absolutnie.
Kazdy poselski dyzur sklada sie wlasnie z takich spraw. Latwo mozna to
sprawdzic zwracajac sie do prowadzacych kazde z poselskich biur.

Tak bylo za PRL, tak jest i dzis. I nikt z tego nikomu pretensji nie robi.

Klopot robi sie dopiero wtedy gdy ktos (tu opozycja) poprzez
zakwestionowanie uczciwosci obywatela co do posla sie zglasza, zamierza
zaatakowac swoich politycznych przeciwnikow.

Wtedy obywatel, jego intencje (w naszej historii p.Sobiesiak) musi byc
przedstawiony jako samo zlo. Boo tylko wtedy oczywiste swiadczenia posla na
rzecz obywatela moga stac sie zarzucalnymi.

Broniacy sie przed takim atakiem polityk moze twierdzic ze on NICZEGO NIE
ZALATWIAL. Niedorzeczne skoro on wlasnie po to wybrany.

Klopot w tym ze masa wyborcow nie ma wlasnych, indywidualnych potrzeb, celow
ktorych realizacja wymaga pomocy politykow.
Jej potrzebuja ludzie dzialajacy na znacznie wieksza skale: przede
wszystkiem przedsiebiorcy, ale tez np. dzialacze NGO.

Wystarczy natomiast rozbujac nastroje populistyczne i jakikolwiek kontakt,
jakiekolwiek artykulowanie potrzeb przez przedsiebiorcow oceniane bedzie
przez wyborcow negatywnie.

I wlasnie z tym mamy doczynienia w przypadku "afery hazardowej".

Ile czasu musi jeszcze uplynac by argumenty populistyczne nie mialy
spolecznej akceptacji?

Lobbying

 

18:23, neospasmin
Link Dodaj komentarz »
środa, 24 lutego 2010
MIEDZYNARODOWY DZIEN TESKNOTY

znow poczuje twoj zapach

znow poczuc twoj zapach

cipka do lizania

 

Laurka i prezent-lizaczek.

Nie wszystko na sprzedaz.

m@B

 

 Dosc publicznego mazgajenia: jutro KATOLICKIE RPG.

22:52, neospasmin
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 23 lutego 2010
ZAPAL REWOLUCYJNY

zapal rewolucyjny wczoraj i dzis

Az tak we mnie jeszcze nie wystyglo: niedlugo Manifa -czas lakierki pastowac i wlosy na walki nawijac!

A dzis jeszcze znak niebieski: najlepsze ciastko na swiecie. Sultanskie. Od Gieryszewskiego z Mokotowskiej.Same dobre wspomnienia.Archaiczne, aestetyczne wnetrze, takiez meble i ciastka co sztuka.Wszystkie ktore jadlem. Bywalismy tam z Beatuszka. 

A tak powaznie: czemu najwspanialszy opis wojny polsko-bolszewickiej( Izaak Babel) pochodzi z tamtej strony, skoro, podobno, my mielismy racje?

Jego zapal wiekszy od polskiego? 

A moze racja jednak nie polska?

m@B

 

22:30, neospasmin
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 22 lutego 2010
ZOSIA KLEPACKA - moj idol/moja idolka

Zosia Klepacka 2110

 

 

Nie, nie wytatuuje sobie jej w slizgu, ale mimo to trzymam palce. Niekoniecznie za przyszle medale, bardziej za to by radosc z tego co robi pozostala z nia conajmniej do 2110 roku.

http://www.zoskaklepacka.blogspot.com/

 

m@B

11:51, neospasmin
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 21 lutego 2010
SPOLECZENSTWO OBYWATELSKIE POZNEGO PRL

STP86312

Co mlodszym vuoyerystom i vouyerystkom co to miejsce podgladaja napisze co tu szczegolne i warte pamieci.

Za poznego PRL, kiedy spoleczenstwo juz sie czegokolwiek dorobilo, pewne uslugi byly dla niego niedostepne. Czy to z racji ich kosztow, czy z racji problemow prawnych nie zakladano prywatnych prakingow gdzie za pieniadze/abonament ciec strzegl aut. Nie, pieniadze sprawy nie zalatwialy.

Spolecznosc swe problemy rozwiazywala inaczej, obywatelsko: wystepowano do spoldzielni mieszkaniowej o "udostepnenie terenu", ktos "zalatwial" siatke i slupki ogrodzeniowe, zwir do wysypania placu... Nastepnie WSZYSCY zainteresowani, w obywatelskim czynie (samo)spolecznym, budowali parking.

Teraz najwaznejsze: pilnowanie.

Prawo do korzystania z tak powstalego parkingu mial tylko ten kto czynnie uczestniczyl w jego strzezeniu.

Wszyscy, wszysciutcy uzytkownicy parkingu: od profesora uniwersytetu, po prostego,acz zmotoryzowanego tokarza wielkoprzemyslowego, na dyzurach, po 2-3 pilnowali, swoich pojazdow.

Byl grafik na podstawie ktorego widomo bylo ze tego i tego dnia miedzy 20:00 a 8:00 dnia nastepnego, bez wynagrodzenia, dla dobra wspolnego (w tym wlasnego) dana osoba ma dyzur. I zeby nie wiem co sie dzialo obecnosc byla obowiazkowa.

Sam pamietam to spontaniczne i pierwotne samoorganizowanie sie spoleczentwa z rozmow sasiadow czy prasy.

Triumf pracy, wolnosci nad pieniadzem. Spoleczenstwo obywatelskie pelna geba. Bez dyskusji czy PRL zniewoleniem czy nie boo tu wlasnie, na spolecznym parkingu kwitla wolnosc.

Wolnosc samoorganizacji, sprawiedliwosci spolecznej. Wolnosc w ramach tego strasznego PRL.

A dzis?

Dzis zostaly tylko takie tabliczki: spoleczentwo obywatelskie przenioslo sie z parkingow do NGO : za parking placi sie nie wlasna praca, dyzurem, ale gotowka czy karta kredytowa.

I moze tylko gdzies w IPN czekaja na opracowanie materialy na temat operacyjnego rozpracowania parkingowego spoleczenstwa obywatelskiego...  

Gdyby natomiast ktos WTEDY powiedzial ze nie uplynie kilka lat a za mozliwosc zaparkowania na srodmiejskiej ulicy trzeba bedzie zaplacic to pewnie do zadnego obalenia komuny by nie doszlo. Obywatelskosc rozwijalibysmy tak jak bylo to w PRL. W poprzek konfliktu wladza- solidarnosciowa opozycja.

m@B

 

PS. Parking jaki na zdjeciu znajduje sie przy ul.Stanislawa Augusta, Kamionek,Warsaw,Europe. W mej opinii powninien zostac objety opieka konserwatorska.Najlepiej przez Muzeum Historii Polski.

  m

 

 

 

sobota, 20 lutego 2010
ORLINSKI WYMIATA DOMOSLAWSKIM

Przeczytalem recenzje autorstwa p.Orlinskiego z ksiazki Artura Domoslawskiego o Ryszardzie Kapuscinskim.

http://wo.blox.pl/2010/02/Domoslawski-o-Kapuscinskim.html

Przeczytalem i wszystkim polecam: przed czy po przeczytaniu ksiazki.

Polecam boo recenzja najlepsza na swiecie: nie skupia sie na jednym aspekcie ksiazki, ale bardzo zwiezle przedstawia wszystko to co w oczach recenzenta cenne/szczegolne.

A moze to nie tak: jesli dobre/szczegolne dzielo to trudno recenzje spaprac?

Chyba nie boo jasnosc i zwiezlosc recenzji p. Orlinskiego robi wrazenie kompletnosci. Ogarniecia calosci.Malo kto tak potrafi.

Z recenzji refleksja: z dwoch szpiegow (tak +/- mozna napisac) od p.Kuklinskiego wole p.Kapuscinskiego. Nie wydaje mi sie by wynikalo to z atrakcyjniejszej narracji w opisie swiata jaka dawal ten drugi.To kwestia drugorzedna.

Znaczy to ze  wybieram wartosci jakim wierny p.Kapuscinski/wartosci PRL, nad wartosciami "wolnego swiata"?

Nie dojzalem jeszcze do tej konstatacji, jeszcze nie.

Wciaz wiecej wiem o ograniczaniu praw obywatelskich nizli o glodzie,nedzy, chorobach, analfabetyzmie,apartheidzie...

m@B

  

 

 

czwartek, 18 lutego 2010
ZLOTY SRODEK

zloty srodek" alt="" />

 

W zasadzie to zloty srodek powinien sluzyc do polerowania zlotych zebow.

Powinien,ale nie sluzy. On cele ma bardziej wzniosle... 

środa, 17 lutego 2010
MNIEJSZE ZLO/ MNIEJSZE DOBRO

Chopin-Gott" alt="" />

Czy Karel Gott jest wobec Fryderyka Chopina mniejszym dobrem?

A mucha wobec czlowieka? Mniejszym zlem?

I znow: to nie jest tylko moj kraj. Co wiecej- to nie jest tylko moj swiat.

Ale muzyka calkiem moja.

Dzis nokturny; za konsoleta Peter Schmalfuss.

http://wyborcza.pl/1,76842,7533267,Chopin__piekna_brzydota.html

Pisac o muzyce jak p.Wierzbicki nie potrafie.Moge sie tylko z otwarta paszcza na wyrazy z jego textu gapic.Nie wszystko moje.Moja Beatuszka.

 

m@B   

 

wtorek, 16 lutego 2010
BRA(I)NCUSI @ NGA

Bra(i)ncusi

Nie wszystko jest polityka,przemoca, postepem co sie w znoju wykuwa. Jest tez piekno, slowo!

Tu sugestia gdzie go szukac: National Gallery of Australia.

Nb. to jedna z ulubionych prac mojej Beatuszki. Oczywiscie oryginal.

 

m@B

 

13:41, neospasmin
Link Komentarze (6) »
poniedziałek, 15 lutego 2010
USTAWA ANTYNIKOTYNOWA A KARA SMIERCI

ustawa antynikotynowa

Zycze PT.Publicznosci by dylematy zwiazane z nowa ustawa antynikotynowa  odeszly w przeszlosc tak szybko jak odeszly w przeszlosc dylematy zwiazane z kwestia zniesienia kary smierci.

m@B

 

 

niedziela, 14 lutego 2010
POLITICAL QUEER WALENTYNKI W CZERWONYM WIEPRZU

Dzis cudze. Publikuje boo superowskie.

Autorowi szczerze zazdroszcze.

Zrodlo; moja gazeta; GW.

Teraz zagadka: co panstwa w tym smieszy?  

 

walentynki" alt="" />

piątek, 12 lutego 2010
MOJE PRACE W ZACHECIE

Wystawa zbiorowa "Wszystkie stworzenia; duze i male".

 

Wystawialem 2 prace: "Smaki Wszawy: Kawior z syreny" i "Polskie godlo ery karbonu". Rysunek na papierze. Obie z 2010.

Nie ma co marudzic ze wystawa zbiorowa boo to moja pierwsza.

To co uskrzydla to miejsce- ZACHETA. I percepcja prac.

Wczoraj (czwartek bezbiletowy, wiec tlumy) slyszalem wiele milych uwag- interesujace podejscie do tematu, nowatorskie  formalnie  specyficzny  warsztat, ze warto bylo przyjsc....

m@B

STP86275

STP86274

STP86267

STP86269"

STP86279"

 Mermaids caviar

GodĹ?o narodowe wg ewolucjonistow

wtorek, 09 lutego 2010
POLSKA NIE JEST TYLKO MOJA

 

Uwagi do kampanii prezydenckiej.

1.Dzis bez watpliwosci dla wszystkich istotny wylacznie kandydat PO. To o nim wszystkie dyskusje. Pyta sie ktos o programy wyborcze? Nie o okragle slowa, ale o choc namiastke konkretu?

Prawa obywatelskie? Prawa kobiet? Prawa mniejszosci seksualnych? Prawa dziecka? Miejsce kosciola katolickiego w panstwie? Nie? Tu pewnie bedzie bez zmian, przynajmniej w obszarze legislacji.Konserwatywnie.

A moze wrecz odwrotnie- niczym Jaruzelski dajacy w 1989 gwarancje lagodnej drogi od socjalizmu, konserwatywny prezydent da gwarancje lagodnej drogi  w kierunku Europy?

2.Jedyna i chyba kluczowa czesc programu  kandydata PO to beda deklaracje ze czas zmienic ustroj i okroic uprawnenia glowy panstwa. I oki. Nie tylko na dzis oki ,ale i na jutro.

Dobrze ze wlasnie ta teza bedzie kluczowym obszarem debat prezydenckich. Choc ten obszar, boo jak sadze, pozostale bylyby dla kandydatow nazbyt drazliwe.

3.Ciekawe kiedy zacznie sie lustracja zony p.Komorowskiego?  Da sie do tego przekonac czy uzna ze wtedy byle chuj bedzie sobie nia i jej rodzina  twarz wycieral jak dzis z p.Appelbaum robi?

Pani Anna Komorowska ma sytuacje znacznie gorsza nizli zona p.Sikorskiego. Dlatego ze ona stad: doswiadczajaca na codzien tutejszych brudow.

Trzymam za nia palce- niezaleznie jaka decyzje, w imieniu swoim i meza, podejmie.

4.Gramy dalej.Tak czy smak idzie ku lepszemu.To nic ze wolniej niz bym chcial. To w koncu nie tylko moj kraj.

 

ml

 

 

 

poniedziałek, 08 lutego 2010
NARODOWE KARAOKE CZYLI TRIUMF p.KACZYNSKIEGO


Zwyciestwo nastapilo na polu afery hazardowej. Juz nastapilo, nie nastapi.
Nastapilo w obszarach znacznie istotnejszych nizli wykazanie ze jeden czy
drugi polityk PO bral lapowki.

To zwyciestwo polega na narzuceniu swojej narracji w dyskusji o "aferze"
hazardowej.

Pierwszy z mitow jaki zostal bezdyskusyjnie przyjety za oczywistosc to ten
ze polityk to osoba wylaniajaca sie niczym Wenus z morskiej piany.
Ze nie reprezentuje on nikogo procz interesu ojczyzny/partii .
Ze jednynym zrodelm jego wladzy jest partia jakiej on czlonkiem/dzialaczem.

Jest to oczywiste w przypadku partii tzw.kadrowej; KPP czy PiS : politycy do
wladzy ida nie pnac sie przez prace w kolejnych szczeblach samorzadow,
kolejnych regionalnych strukturach aparatu panstwa, ale zbieraja sie na
jakiejs kanapie, na kolanie pisza program i z nim do ogolnopolskich wyborow.
Nie sa winni nic nikomu.Nikomu konkretnemu, tylko abstrakcyjnemu wyborcy.

Jesli przyjmiemy ze kariera polityczna to droga krok po kroku to oczywistym
wydaje sie ze juz na poziomie gminy dzialacz/kandydat/radny musi znalezc
wyborcow ktorzy beda go popierac. Wyborcow i tych ktorzy beda sklonni jego kampanie finansowac.
Grupe z ktora bedzie sie utozsamial i ktora bedzie wlasnie w nim widziala
oparcie dla swoich interesow.
Jesli popiera mnie(daje kase na moja kampanie) pan B (hodowca owiec) to do
glowy nie moze mi przyjsc bym jako radny wystapil o uchwalenie specjalnego
podatku od owczych bobkow.

Jesli popiera mnie radiomaryja to do glowy mi nie moze przyjsc bym, zajmujac
fotel poselski, glosowal za ogolnie obowiazujacymi zasadami opodatkowania
dla intytucji koscielnych.
 
Jesli popiera mnie SKOK to do glowy mi nie moze przyjsc bym zgodzil sie na objecie tej instytucji powszechnym nadzorem bankowym.

W narracji jaka zaproponowali oskarzyciele rzadu w 'aferze hazardowej" a
jaka p.Tusk przyjal bez dyskusji, polityk (tu p.Drzewiecki czy Chlebowski)
nie maja prawa popierac intetresow ludzi ktorzy ich popierali i popieraja.
Nie maja prawa popierac interesow pp.Koska czy Sobiesiaka.

Jest to oczywista nieprawda.
Bzdura nie tylko dlatego ze idea  systemu demokracji wielopartyjnej powinna  
wyprzec  idee rweolucyjnej partii kadrowej, ale dlatego ze ci ktorzy
z takiego popierania robia zarzut sami zachowywali sie dokladnie tak samo
jak obecnie atakowani. Dosc przypomniec o popieraniu intetresow stoczni
przez poprzednie rzady, popieraniu interesow SKOK ( konkretnej firmy) przez
poprzednia koalicje, czy popieraniu intetresow krola zelatyny przez kolejne
koalicje.

Ludzie, w tym politycy sa skads,maja swe korzenie i niedorzecznoscia jest
twierdzic ze sie ich wypra gdy juz wespna sie po stopniach kariery.
 
Niedorzecznoscia boo nie odpowiada na pytanie o lojalnosc wybieranego polityka wobec ludzi ktorzy mu zaufali. 

To co istotne to rownowaga; jesli jako radny/posel popiera firme/srodowisko
X to w tym samym sejmie/radzie sa ludzie ktorzy popieraja interesy
firmy/srodowiska o interesach przeciwnych wobec tych X.

Drugim, niemnej waznym trumfem mysli etatystycznej, mysli z PRL
jest koncepcja prymatu panstwa nad obywatelem.
Wszyscy, jak jednen maz kupili teze o "uspolecznaniu zyskow".
Kupili teze ze podatki dla branzy hazardowej nalezalo podnesc.
Ze PLN 500 miln rocznie jakich brak w kasie panstwa zarzucil rzadowi
p.Kaminski to sa pieniadze ktore PANSTWU SIE NALEZA.
Nie ma dyskusji nad tym czy taki podatek mozna nalozyc, jak wplynie on na
rentownosc branzy, czy biznesmeni powinni uszy po sobie i bez dyskusji
placic czy moze i ich glos- glos tych ktorzy te kase zarabiaja ma tu
jakiekolwiek znaczenie.

Zwracam uwage na powszechne przyjecie-PRL owskiego punktu
widzenia na "prywatna inicjatywe": nowy podatek ("doplata") zostaje nalozony niczym domiar- panstwo
widzi ze komus dobrze sie powodzi wiec procz opodatkowania na zasadach
ogolnych (PIT i CIT - to przeciez sa podatki placone przez przedsiebiorcow
rowniez tej branzy) naklada sie na nich podatek na zasadzie czy sie stoi czy
sie lezy.
Podatek od dzialajacego urzadzenia. Podatek niezalezny  od koniunktury,
popytu,kosztow dzialalnosci etc.

"Uspoleczniamy zyski".

Nawet nie zyski boo w tym wypadku wrecz dochody.

Prosze sobie teraz wyobrazic uspolecznenie dochodow jakiejs innej grupy
spolecznej- np.doplaty do ZUS po PLN 100 od kazdego zatrudnionego. Nie?
Czemu? Boo w przypadku branzy hazardowej to krwiopijcy co to im wolno zabrac, a w
przypadku "swiata pracy" nie wolno?

Bezdyskusyjnosc przyjecia optyki "uspoleczniaczy zyskow" widac chocby w tym
ze nigdzie nie czytalem polemiki z teza p.Sobiesiaka czy Koska ze
rozwiazania za ktorymi optowal p.minister Kapica zmierzaja do zrujnowania
ich przedsiebiorstw i szerzej; branzy.
Nie czytalem kalkulacji jaka czescia sredniego dochodu z automatu
(dochodu,nie zysku!) ma byc nowa "oplata". O jaki procent zwiekszy podatkowe
obciazenie takiej dzialnosci.Jak zmieni rentownosc.

Nie ma tego, boo to brudny biznes wiec wszystko co panstwo z niego w formie
podatkow wydrze jest slusznym?
A jesli tak to czemu tylko tyle? Czemu nie 1,2,3x wiecej? Czemu jakikolwiek
zysk pozostawiac przedsiebiorcom, skoro oni tacy niemoralni?

Dla opinii publicznej jest Sobiesiak i Kosek,   ale PAN Kapica.
Ci pierwsi nie maja prawa walczyc o swoje (PLN 500 mln- coz to jest? Powinni
te kaske oddac bez dyskusji!), ten drugi, urzednik wie co robi. Na kolanie
napisze co sie od kogo nalezy.
Bez dyskusji z tymi po ktorych pieniadze reke wyciaga.

To zasadnicze dwa punkty triumfu mysli etatystycznej. Niechlubnego
dziedzictwa PRL i PiS jakie sie za Polakami, w tym p.Tuskiem, ciagna.
niedziela, 07 lutego 2010
CHOPIN 2010 : wzruszajacy dar z Francji

Wczoraj w ambasadzie przy Pieknej odbyla sie wzruszajaca uroczystosc.

Przedstawiciel francuskiego ministra kultury wreczyl dyrektorowi Narodowego Centrum Chopinowskiego wzruszajaca pamiatke- szkaplerzyk.

Szkaplerzyk ten nalezal do przyjaciolki naszego wielkiego kompozytora -George Sand.

Biale platki jakie zawiera to bezcenna pamiatka narodowa- łupież Fryderyka Chopina.

Wedlug przekazow zostal on zebrany w czasie gdy  wykonywno odlew maski posmiertnej wielkiego Polaka.

Dokonanie niedawno przez francuskich naukowcow badania DNA zawartosci szkaplerzyka postawily pod znakiem zapytania jej oryginalnosc: okazalo sie ze material biologiczny nie byl jednorodny. Posrod tego chopinowskiego obecny byl i inny. Kobiecy.

Dalsze poszukiwania pozwolily  wykazac niezbicie ze posrod łupieżu autora mazurkow i nokturnow obecny jest łupież George Sand. Jesli dodamy do tego ze jest to łupiez łonowy to nietrudno bedzie sobie wyobrazic zmyslowe okolicznosci zmiesznia sie rzeczonych materialow biologicznych. Okolicznosci ktore nie tylko krytycy muzyczni nazywaja preludium.

Dzieki zyczliwosci strony francuskiej ta wspaniala pamiatka po naszym geniuszu trafila do kraju. Bedzie tu symbolem bliskich zwiazkow polsko-francuskich.

Dyrektor Narodowego Centrum Chopiniowskiego indagowany o przyszlosc obiektu, stwierdzil ze zajmie on centralne miejsce posrod kolekcji chopinianow eksponowanych w jego instytucji.

Juz wiadomo ze mennica wybije specjalna,dwujezyczna a poswiecona pamiatce monete - "Łupiez narodowy".

Drobna czesc z zawartosci zostanie zaoferowana producentom szamponow. To dla wylansowania nowych marek. "Bialy Jelen", "Preludium", "Platki fis-mol" czy "Chopin 2010".

Procz aspektu materialnego -uzyskania przez Centrum Chopinowskie niemalych pewnie srodkow- istotnym bedzie  jeszcze szersze rozpropagowanie idei i  wydarzen roku chopinowskiego jaki wlasnie obchodzimy.

 

Chopin 2010 souvenir

 

m@B

sobota, 06 lutego 2010
O WYZSZOSCI ROSJAN NAD POLAKAMI*

Roznica miedzy Polska a Rosja:

czy wyobrazacie sobie panstwo zaproszenie kanclerza Niemiec przez polskiego premiera, albo prezydenta Niemiec przez prezydenta RP do zlozenia kwiatow na cmentarzu zolnierzy niemieckich poleglych na terenie Polski?
Nie musza to byc od razu zolnierze SS(ktos pamieta prezydenta Reagana na cmentarzu w Bitburgu?) , wystarczy wehrmacht.
Albo uczczenie cywili ktorzy zgineli/zmarli w ktoryms z powojennych obozow(Lambinowice?)

Sa wogole takie cmentarze?

Slyszeliscie panstwo polskie protesty przeciw upamietnianiu ofiar m/s Wilhelm Gustloff?

Jesli wladze polskie/spoleczenstwo sa wstrzemiezliwe w upamietnianiu niepolskich ofiar to czemu zadac by wladze Rosji zachowywaly sie inaczej? Czemu oczekiwac by wladze Lwowa szanowaly cmentarz Orlat- ludzi ktorzy walczyli przeciw  wolnej Ukrainie ? Czemu żądac by Rosjanie obchodzili uroczystosci ku czci zamordowanych w Katyniu? 

Czy w tym kontekscie zaproszenie na uroczystosci katynskie p.Tuska przez p.Putina nie wydaje sie czyms szczegolnym? Czyms znacznie wiekszym ponad polski kalizm?

 

Czytalem slowa oburzenia na prezydenta Miedwiediewa(nie premiera Putina!) ze jeszcze nie zaprosil polskiego prezydenta na obchody katynskie. Mysle sobie czy bedac na miejscu przezydenta Rosji i znajac dokonania p.Kaczynskiego (jego publicznie prezentowana rusofobie: chocby wypowiedzi na Westerplatte czy w kontekscie wyzwolenia obozu oswiecimskiego) zdecydowalbym sie na zaproszenie go do Katynia?

Przeciez takie wspolne obchody maja na celu uczczenie pamieci, a nie konfrontacje. Po p.Kaczynskim z cala pewnoscia spodziewac sie mozna tego drugiego.Spodziewac sie mozna kolejnego skandalu dyplomatycznego,nieprzwidywalnosci i proby upokorzenia gospodarzy.

Czy prezydent dowolnego kraju (tu p.Miedwiediew) moze pozwolic sobie na cos takiego?

Gdyby byl  chamem to zaproponowalby by obchody katynskie p.Kaczynski spedzil w gruzinskim, panstwowym muzeum w Gori. Tam p.Saakaszwili, przyjaciel p.Kaczynskiego, czci pamiec Jozefa Stalina- tego kto zdecydowal o mordzie katynskim.

Nie jest chamem, a co wiecej- chce uczcic, pierwszy raz wspolnie, pamiec polskich ofiar. Do tego celu obecnosc w Katyniu p.Kaczynskiego bylaby przeszkoda.

Stad jesli oburzenie ze p.Kaczynski jeszcze nie zostal zaproszony, to prosze pamietac ze powod tego niezaproszenia lezy w zachowaniach niezaproszonego. 

 

Nowy polski  prezydent,nowe rozdanie.W kwestii polityki historycznej zmiana na tym stanoiwisku wydaje sie byc konieczna.Casus katynski tego dowidzi.   

  

 

m@B

*nie wszystkich Rosjan nad nie wszystkimi Polakami.

 

 

SMAKI WARSZAWY: kawior z syreny

Mermaids caviar

 

Legenda:

1.Aspekt vege. Na rysunku nieukazany.No moze procz info, ze kawior z produkcji fermowej, nie z wolnego wybiegu.

 "Pozyskanie" kawioru odbywa sie poprzez rozprucie brzucha.To prucie,  dla zachowania swiezosci kawioru, nierzadko odbywa sie  nim "pozyskujacy" zabije  stworzenie-tu syrene.

2.Aspekt pozytywnej  zoofilii -syrena owoc zakazanej milosci jest postrzegana pozytywnie.Bez stygmatyzacji.  

3.Aspekt anatomiczny: wielkosc jajeczka syreniego  kawioru wynika ze specyfiki jej procesu owulacji. Barwy -z terenow legowych syren- tu barwy Wszawy.

Kawior z tarla odbywajacego sie w Wisle w okolicy ul.Lazienkowskiej ma dodatkowo delikatny wzorek: literka L w kolku. 

 

m@B

 

Beatuszce dedykuje.    

 

 

piątek, 05 lutego 2010
STYGMATYZACJA

(a)stigmatics

 

Aloe skin cream makes stigmats on my whole body

 

AFERA PIJAROWA

Slucham.Za duzo, ale to wina mego radia. Teraz uwagi:

1.Mam juz pomysl na haslo wyborcze:

"2005-2007 z pomoca CBA uspolecznilismy twe rozmowy telefoniczne

2011-2015 uspolecznimy twe zyski. Glosuj na PiS!" 

 

2.Z punktu widzenia tego co dzis mowi p.Kaczynski (on z bratem na czele walki z hazardem) absolutnie zrozumiale sa zachowania  biznesmenow od hazardu.

Rzad p.Marcinkiewicza/Kaczynskiego, a potem rzad p. Tuska chcialy doprowadzic do "uspolecznienia zyskow"- drastycznego spadku oplacalnosci ich przedsiewziec.

Podebrac kasy ile sie da, caly czas krzyczac jaki to hazard niemoralny.

Do dzis trwa sie w polskiej polityce choroba jaka p.Jaroslaw Kaczynski odziedziczyl po PRL i jaka obecnie sam lansuje: politycy sa nie dla ludzi,obywateli ale dla tego by nimi RZADZIC.

Na tej podstawie wolno rzeczonym politykom nakazywac obywatelom co maja robic a czego im nie wolno.Na tej podstawie politycy przedsiebiorcow moga nazywac oligarchami a ich zyski uspoleczniac.

3.PP. Kosek i Sobiesiak. Czemu jeszcze ci panowie nie zatrudnili zadnej firmy PR?

Przeciez  w Polsce dzieci nimi juz sie straszy.

Straszy mimo ze intencje ich dzialan w zadnym stopniu nie byly naganne.

Byly usilowaniem obrony przed debilami w zarekawkach, ktorych ci panowie utrzymywali i utrzymuja z wlasnych podatkow.  

 

m@B

 

 

 

 

13:51, neospasmin
Link Dodaj komentarz »
środa, 03 lutego 2010
POLEMIKA Z NIEOBEJZANYM FILMEM: "TOWARZYSZ GENERAL"

Autorzy filmu stawiaja bohaterowi (p.Jaruzelskiemu) liczne zarzuty, co jeden to lepszy:

1.Skoro Jaruzelski awansowal w czasach stalinowskich to musial byc osoba godna zaufania nie dosc ze wladz PRL, to jeszcze Stalina/sowietow.
Teraz ten sam argument wobec innych: skoro Pilsudski dosluzyl sie w armii austrowegierskiej stanowiska pulkownika i dowodcy jednej z brygad to znaczy ze dobrze wykonywal rozkazy zaborczych dowodcow.Robil co do niego nalezalo.Tak z punktu widzenia interesow jakie reprezentowal( sprawa polska) jak i interesow dwoch z trzech zaborcow. Jesli tamto(pp.Pilsudskiego,Sosnkowskiego et consortes) oki, to czemu pretensja wobec Jaruzelskiego?

 Przypadek Pilsudskiego szczegolny-tak wysoki stopien austriackiej armii i to jeszcze bez zadnego wojskowego wyksztalcenia...
Skoro gen.Haller, Dowbor Musnicki dosluzyli sie wysokich stopni w armii carskiej to w niepodleglej II RP powinni byc gnojeni przez owczesnych Grzegorzy Braunow. Skoro Jozef Unrug potrafil dowodzic tylko po niemiecku to jak mozna bylo go do armii polskiej powolywac? Skoro Wladyslaw Sikorski robil kariere w armii Franza Josepha to jaki z niego Polak?

2.Drugi zarzut brzmial ze niegodziwym byla walka z powojennym podziemiem.
Jest on o tyle zabawny ze do tego podziemia nie przyznawal sie zupelnie nikt: ani Mikolajczyk i parlamentarna opozycja, ani byli dowodcy AK - gen.Nil, gen.Kirchmajer, gen.Tatar, ani polski kosciol katolicki z jego prymasem, ani wreszcie rzad emigracyjny. Wszyscy oni albo potepiali wojne domowa i starali sie by jak najwiecej "lesnych" ujawnialo sie i  uzyskiwalo amnestie, albo w najlepszym wypadku nic nie mowilo.

Dla polskiej opinii publicznej podziemie WiN to nic wiecej jak skrytobojstwa i terror.

Nie komuchow, ale wlasnie podziemia.


Żądanie od zolnierza(Jaruzelskiego) by odmowil wykonywania rozkazow i wypiecia sie na panstwo  ktoremu sluzyl i ktorego mundur nosil jest bzdura.
Jest stwierdzeniem ze propozycja jaka dla Polski mial WiN miala jakikolwiek sens i przyszlosc.Prawda to-li? Z perspektywy historii widac ze absolutnie nie.

3.Kolejnym zarzutem jest decyzja o wcielaniu klerykow do oddzielnych jednostek.
Po to zeby jak twierdza autorzy filmu, ich oddzialywanie na kolegow-koty nie wplywalo destrukcyjnie na dyscypline w armii.
Alternatywa bylo; stawianie przed sadem wojskowym kazdego kleryka ktory swoim postepowaniem naruszal dyscypline w armii (np. byl prowodyrem buntu w kwestii piatkowego-postnego menu, czy w kwestii przepustek na swieta) lub calkowita rezygnacja z poboru uczniow szkol dla szamanow/duchownych.
Pierwsze rozwiazanie jest kiepskie:  karanie takich ludzi  nastepuje post factum naruszenia morale armii: mleko juz sie wylalo.
W pierdlu sadza sie spora grupa mlodych ludzi, ktorzy mogliby normalnie w spoleczenstwie funkcjonowac, gdyby stworzyc dla nich specjalne warunki- jednostki kleryckie.Armia stworzyla takie warunki, a dzis zamiast byc za to wdziecznym - p.Braun robi z tego zarzut.

Drugie rozwiazanie-niepowolywanie do armii klerykow jest,w swietle wczesnejszych doswiadczen, kiepskie. W PRL  seminarium bylo, jak zolte papiery, metoda unikniecia powszechnej, obowiazkowej sluzby wojskowej.
Zadne panstwo z powszechnym obowiazkiem wojskowym (moze procz Izraela) nie moze sobie na cos takiego pozwolic.
Czy juz wiadomo czemu i ten zarzut sie nie broni? 

4.Kolejny zarzut to rok 1970 i  dzialanie wojska na Wybrzezu. Jesli dzialania te opiszemy nie jako zamieszki w ktorych decydujace znaczenie dla przebiegu wydarzen ma nie uzbrojona tluszcza, ale komitet strajkowy to sie zgodze. Bylo odwrotnie: powodem wprowadzenia stanu wyjatkowego i wojska bylo  rabowanie przez tluszcze broni, atakowanie i podpalanie budynkow publicznych, atakowanie policji, wreszcie rabowanie sklepow przez tlum. W takiej sytuacji, gdy policja/milicja nie jest w stanie przywrocic porzadku,  zrozumialym jest uzycie wojska do tlumienia  rozruchow.

Wojsko do akcji wchodz wlasnie w takiej sytuacji, nie wczesnej.

Nie w reakcji na [powstanie komitetow strajkowych, w reakcji na strajk, ale w reakcji na uliczne rozruchy. 
Tak na wybrzezu w r. 70 jak i chocby w Atlancie po wybuchlych tam rozruchach na tle rasowym.
Jaruzelski robil tu co do niego nalezalo. Robilby to samo niezaleznie czy panstwo jakiemu sluzyl to byloby PRL czy II RP czy III RP.

5.W filmie p.Brauna Jaruzelskiemu robi sie zarzut z tego ze informowal kontrwywiad o nastrojach w armii i zachowaniach oficerow- swoich znajomych. Gdyby zarzutem bylo ze w raportach pisal nieprawde to uznalbym ze szuja. Gdy nie ocenia sie prawdziwosci informacji to kwestionuje sie zasadnosc istnenia kontrwywiadu jako takiego.
Autorzy filmu kwestionuja zasadnosc kontroli lojalnosci zolnierzy wobec swego panstwa. To oczywista bzdura.
Nie mozna kwestionowac idei kontrwywiadu a z tego nie wolno kwestionowac postawy ludzi udzielajacych temu kontrwywiadowi informacji. Niezaleznie czy to ulani Ksiecia Pepi, ulani Beliny, komandosi plk.Polko czy armia PRL.

Marcin Lazarowicz

 

Patrz tez: http://neospasmin.blox.pl/2010/02/DWA-FILMY-TOWARZYSZ-GENERAL-vs-INVICTUS.html

PRZYGODY PAPIEZYKOW: UTAJONE MOTYWY

przygody papiezyka- teoria ewolucji" alt="" />

Niezwykle przygody papiezykow

2010 000: Osobiste motywy zmian w katolickim nauczaniu o ewolucji.

 

wtorek, 02 lutego 2010
GODLO NARODOWE W PROCESIE EWOLUCJI

GodĹ?o narodowe wg ewolucjonistow

Postep ewolucji.

Polskie godlo narodowe w erze środkowego karbonu.

m@B

 
1 , 2